Zespół Szkół im. Cypriana Kamila Norwida w Dzierzgoniu

Słowa są czynu testamentem

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Kącik Dobrej Książki

Kącik Dobrej Ksiazki -pażdziernik

Email Drukuj PDF

„Niedawno a może bardzo dawno temu, biegałem po takich parkietach. Brałem nawet udział w spartakiadach wojewódzkich. Teraz jestem sportowcem na wózku. Dojechałem na turniej międzynarodowy. Trudno powiedzieć, czy więcej osiągnąłem „przedtem”, czy „potem”. Po prostu jest inaczej. Ostatnie minuty oglądam zza linii bocznej. Inni też chcą pograć, a mamy sporą przewagę. Dwa mecze, dwie wygrane. Najpierw z gospodarzami, teraz z Niemcami. Mięśnie rozgrzane, głowa spryskana wodą, zadowolenie z dobrego występu. Ostatni gwizdek i wyjeżdżam na boisko, by przybić piątkę Westfalczykom. Nie wyglądają na zachwyconych, ale wydaja się bardziej sympatyczni, niż godzinę temu. Staram się okazywać zadowolenie bez dumy zwycięzcy. Nie do końca mi się to udaje, bo fair play i radość z gry to jedno, a dokopanie twardemu przeciwnikowi zawsze pozwala odrobinę się wyprostować i przy okazji zadrzeć nosa. Może kiedyś mi przejdzie. Po dziesięciu turniejach? „

(Fragment książki K. Szymeczko, Tetrus)

Głównym bohaterem tej opowieści jest Michał, który po wypadku samochodowym ląduję na wózku. Trafia do ośrodka Caritas, gdzie poznaje innych w podobnej sytuacji jak on. Początkowo załamany, bez chęci do życia, stopniowo zaczyna odkrywać siebie na nowo i nadawać sens nowemu życiu. W ośrodku zaprzyjaźnia się, zaczyna uprawiać sport- rugby ,poznaje też Natalię…  Michał odkrywa, że jego życie –życie Petrusa- ma jednak sens i cel.

Gorąco polecam. Ta książka jest dla ciebie!

 

 

Kącik Dobrej Książki - wrzesień

Email Drukuj PDF

„ Zbudził mnie jakiś szmer. Otworzyłam oczy: stał przede mną lew. Powieki rozwarły mi się tak szeroko, jakbym chciała go całego pochłonąć.  Próbowałam wstać, ale nie jadłam od tak dawna, że bezwładnie osunęłam się na ziemię pod drzewem, które miało mnie chronić przed bezlitosnym światłem południa afrykańskiej pustyni. Zamknęłam oczy, moja głowa opadła do tyłu, ąż poczułam szorstkość pokrywającej pień kory. Lew był tak blisko, że rozpalone powietrze przenikała jego ostra woń. – To już koniec. Panie mój, przyjmij mnie do siebie- rzekłam Allachowi. […] –Bierz mnie, jestem gotowa. Był to piękny samiec o złotej grzywie, młody i w pełni sił, miał jakieś pięć, sześć lat. Długi ogon smagał to jeden, to drugi bok, odganiając natrętne muchy.[…] Lew gapił się oczami koloru miodu. Mrugając od czasu do czasu. Po chwili obejrzał się powoli za siebie. –No już, zrób to! Znowu popatrzył ma mnie, znowu się obejrzał. W końcu oblizał wargi i przysiadł na zadzie. Zaraz wstał i zaczął się przede mną przechadzać tam i z powrotem, seksowny i elegancki. W końcu zawrócił i odszedł, stwierdziwszy zapewne, że na moich kościach jest zbyt mało mięsa, by zaprzątać sobie mną głowę.”

Gorąco polecam książkę Waris Dirie: Kwiat Pustyni. Z namiotu Nomadów do Nowego Jorku kupioną do biblioteki szkolnej w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Jest to prawdziwa historia Waris Dirie urodzonej w Somalii w plemieniu nomadów. Dziewczyna  w wieku czternastu lat uciekła z pustyni i po wielu dramatycznych wydarzeniach, dotarła do Nowego Jorku. W wieku osiemnastu lat została modelką, występując obok Naomi Campbell i Claudii Schiffer.

 

„Nazywam się Alan Christoffersen. Nie znacie mnie. Jeszcze jedna książka w bibliotece, powiedziałby mój ojciec nieotwierana i nieczytana. Nie macie pojęcia, jak daleko doszedłem ani co straciłem. A co ważniejsze, nie macie pojęcia, co znalazłem. Nie jestem nikim ważnym ani sławnym. To jednak nie ma żadnego znaczenia. Lepiej jest być kochanym przez jedną osobę, która zna twoją duszę, niż przez miliony, które nie znają nawet numeru twojego telefonu. Kochałem i byłem kochany tak głęboko, jak tylko człowiek może sobie wymarzyć, co oznacza, że spotkało mnie szczęście. I co również oznacza, że poznałem smak cierpienia. Życie bowiem nauczyło mnie, że aby latać, najpierw trzeba pogodzić się z możliwością upadku. Nie wiem, czy ktokolwiek przeczyta to ,co piszę. Jeśli jednak trzymacie w ręku tę książkę, to znaczy, że chcecie poznać moją historię.”

Tak zaczyna się powieść Richarda Paula Evansa: Dotknąć nieba kupiona do biblioteki szkolnej także w ramach Narodowego Programu Rozwoju Czytelnictwa. Dla niektórych jest to powieść o miłości, dla innych dziennik podróży, a może wędrówka człowieka w poszukiwaniu nadziei? Gorąco polecam! Przeczytaj i oceń sam, czytelniku.

 


Plikownia

Archiwum

Serwis dla nauczycieli

Ankiety

Użytkowników : 3
Artykułów : 594
Zakładki : 3
Odsłon : 342395

Ulti Clocks content
1 (13).jpg

DZIENNIK ELEKTRONICZNY


moodlelogo


Dzisiaj jest: Czwartek
23 Listopada 2017
Imieniny obchodzą
Adela, Erast, Felicyta, Klemens,
Klementyn, Orestes, Przedwoj

Do końca roku zostało 39 dni.
Zodiak: Skorpion

Zespół Szkół im. Cypriana Kamila Norwida w Dzierzgoniu

82-440 Dzierzgoń

ul. Gen. A. Zawadzkiego 15